Film „The Long Walk"|Pragnienie długodystansowej wędrówki i odkrycie, że 1 mila = 1,6 kilometra
Refleksje na temat prędkości marszu i sposobu prezentacji dystansu
W filmie The Long Walk uczestnicy muszą iść bez przerwy, nie schodząc poniżej prędkości 4,8 kilometra na godzinę, aż pozostanie tylko jedna osoba. Za każdym razem, gdy ktoś umiera lub zmienia się dzień, w lewym dolnym rogu ekranu wyświetlany jest całkowity pokonany dystans, co pozwala widzowi śledzić postępy.
Wartość 4,8 kilometra na godzinę wydawała się dziwna i mało naturalna, zastanawiałem się więc, dlaczego wybrano akurat taką prędkość. Tajemnica wyjaśniła się, gdy na ekranie pojawiły się zarówno mile, jak i kilometry. Ponieważ 1 mila to 1,6 kilometra, trzy mile odpowiadają 4,8 kilometra. Innymi słowy, zasada tak naprawdę wymaga marszu z prędkością 3 mil na godzinę. Liczba „3" jest logiczna w systemie milowym, lecz po przeliczeniu na kilometry staje się 4,8, co brzmi mniej naturalnie.
Obciążenie fizyczne przy marszu 4,8 km/h
Marsz z prędkością 4,8 kilometra na godzinę nie jest szczególnie trudny przez krótki czas. Osoby korzystające z bieżni łatwo wyobrażą sobie takie tempo. Na płaskim terenie przypomina ono nieco szybszy krok. Moja zwykła prędkość marszu to około 4 km/h, choć niektórzy uważają 5 km/h za tempo normalne. Dlatego określenie „kilka minut pieszo od stacji" bywa różnie odbierane. Bezpieczniej jest przyjąć zakres 4-5 km/h.
Wątpliwości dotyczące koncepcji śmiertelnej gry
W „The Long Walk" ostatni ocalały uczestnik otrzymuje nagrodę pieniężną i może spełnić dowolne życzenie. Jednak wszyscy pozostali giną. Z tego powodu nigdy nie zrozumiałem, dlaczego bohaterowie dobrowolnie biorą udział w grze, która wymaga ryzykowania życia. Jeśli prędkość spadnie poniżej 4,8 km/h (3 mph), uczestnik zostaje natychmiast zabity. To irracjonalna zasada i ja nigdy nie wziąłbym udziału w takiej grze.
Choć pojawiają się motywacje takie jak zemsta czy pokój, żadna z nich nie wydaje się wystarczająco przekonująca, by usprawiedliwić ryzyko śmierci. Chciałbym poznać ich prawdziwe powody. Ponieważ historia pochodzi od Stephena Kinga, być może powieść wyjaśnia to dokładniej. Jeśli jednak tajemnica pozostałaby nierozwiązana nawet po lekturze, mógłbym czuć frustrację, więc na razie nie zamierzam jej czytać.
Zalety i ograniczenia filmu
Niepewność zakończenia oraz nietypowy motyw „nieustannego marszu" sprawiają, że film jest interesujący. Jednak filmy o śmiertelnych grach nie należą do takich, które chciałbym oglądać wielokrotnie, co jest pewnym minusem. Gdyby „The Long Walk" był wyzwaniem marszowym bez śmierci, prawdopodobnie chętnie obejrzałbym go ponownie.
Zainteresowanie długodystansowym marszem
Ostatni uczestnik maszeruje nie tylko przez dwa lub trzy dni, lecz znacznie dłużej. Zastanawiałem się, czy naprawdę możliwe jest maszerowanie przez wiele dni bez odpoczynku, utrzymując ponad 4,8 km/h. W tym roku chciałbym spróbować własnego „Long Walk", aby sprawdzić, jak długo i jak daleko potrafię iść. Oczywiście w wersji bez ryzyka śmierci. Mam nadzieję, że inni również poczują chęć długiego marszu lub podróży po obejrzeniu tego filmu.
Czego nauczył mnie film
Największą korzyścią z obejrzenia The Long Walk było to, że poczułem zdrową motywację do podjęcia długodystansowego marszu. Drugą korzyścią było zapamiętanie, że 1 mila to 1,6 kilometra.
10 mil = 16 kilometrów
100 mil = 160 kilometrów
Od teraz, oglądając zagraniczne filmy, w których dystans podawany jest w milach, łatwiej będzie mi przeliczać go na kilometry.
Powiązane książki (Amazon)
- Wyszukaj „The Long Walk" Stephena Kinga (wydanie japońskie) na Amazon
- Wyszukaj „The Long Walk" Stephena Kinga (wydanie angielskie) na Amazon
- Wyszukaj książki Stephena Kinga (wydanie japońskie) na Amazon
- Wyszukaj książki Stephena Kinga (wydanie angielskie) na Amazon